2005

Trudne początki

Wszystko zaczęło się w 2005 r., choć równie dobrze mógłbym napisać, że wiele lat wcześniej, kiedy będąc bardzo młodym człowiekiem zainteresowałem się ruinami zamku w moim rodzinnym mieście. Bardzo chciałem poznać historię i przemiany architektoniczne tego obiektu, jak również przyczynić się do zmiany sytuacji, w jakiej od lat się znajdował (postępująca w szybkim tempie ruina, brak opieki, animacji). Choć już jako nastolatkowi udało mi się nieźle poznać dzieje obiektu, to jednak dopiero na studiach historycznych mogłem tą kwestią zająć się w sposób profesjonalny. Skonstatowałem wtedy, iż dla lepszego poznania przeszłości zamku, poza wznowieniem badań archiwalnych, konieczne będzie również przeprowadzenie nowych wykopalisk archeologicznych. Mimo iż dawniej na Wzgórzu Zamkowym odbywały się tego typu ekspedycje, ciągle jednak wiele kluczowych kwestii pozostawało bez odpowiedzi.

Będąc na trzecim roku studiów spotkałem się zatem z uznanym kastellologiem, dyr. Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego prof. Leszkiem Kajzerem, którego udało mi się zainteresować wykopaliskami na sochaczewskim zamku. Następnie zainteresowałem sprawą władze Sochaczewa.



spotkanie w sprawie przyszłości sochaczewskiego zamku

9 maja 2005 r. - pierwsze spotkanie ws. organizacji badań archeologicznych na Wzgórzu Zamkowym w Sochaczewie, od lewej: Aleksander Andrzejewski (Instytut Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego), Tomasz Karolak (Stowarzyszenie "Nasz Zamek", Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie), Łukasz Popowski (Stowarzyszenie "Nasz Zamek"), prof. Leszek Kajzer (Instytut Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego), Bogumił Czubacki (burmistrz Miasta Sochaczew), Maciej Wojewoda (dyr. Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie).

9 maja 2005 roku odbyło się pierwsze spotkanie burmistrza miasta z prof. Kajzerem, na którym porozumiano się w kwestii organizacji badań archeologicznych na zamku. Wykopaliska odbyć się miały w formule praktyk studenckich, co redukowało do minimum wydatkowanie środków publicznych.

Moim celem nie były jedynie nowe prace badawcze na zamku. Marzyłem również o podjęciu działań konserwatorskich. Zawsze martwił mnie zły stan ruin zamku oraz wzgórza zamkowego. Dziwił mnie zupełny brak zainteresowania stanem najważniejszego sochaczewskiego zabytku u wielu mieszkańców, władz miejskich, czy też służb konserwatorskich. W końcu od ostatecznego zniszczenia obiektu w 1794 r., poza jedną akcją porządkową z lat 1935/36, zamek nie doczekał się żadnych prac konserwatorskich. Jednocześnie już wstępne wnioski i obserwacje sugerowały, że warownię w części można byłoby odtworzyć. Uważałem to za wartościowy pomysł, który z jednej strony przyczyniłby się do trwałego uratowania oryginalnych reliktów, z drugiej zaś byłby szansą, dla zdewastowanego przez wojny Sochaczewa, na odzyskanie dla mieszkańców choćby jednego tak ważnego zabytku. Przecież to właśnie na zamku sochaczewianie powinni poznawać wielką, a zarazem tak mało spopularyzowaną, historię swojego miasta!

Elewacja zachodnia parteru zachodniego skrzydła Zamku w Sochaczewie - wizualizacja zakresu II etapu prac konserwatorskich

Zachodnie skrzydło Zamku w Sochaczewie - zakres możliwy do odtworzenia w trakcie prac konserwatorskich.

Z uwagi na to, zorganizowanie wykopalisk musiało być tylko pierwszym, choć oczywiście niezmiernie ważnym przystankiem, do dalszych działań. Należało pomysł prac konserwatorskich przedyskutować z przedstawicielem Płockiej Delegatury Urzędu Konserwatorskiego. Dlatego też spotkałem się z pracownikiem tej jednostki Andrzejem Tucholskim, który zachęcił mnie do dalszego działania w tym kierunku. W efekcie rozmowy narodziła się koncepcja powołania organizacji pozarządowej, zrzeszającej miłośników historii zamku oraz dziejów Sochaczewa, którzy animowaliby odpowiednie służby do podjęcia działań ratowniczych dla zabytku (do założenia Stowarzyszenia "Nasz Zamek" doszło w 2006 r.).

Uprzedzająco względem wykopalisk archeologicznych, na wniosek konserwatora zabytków, władze Sochaczewa zleciły przeprowadzenie badań statyki wzgórza zamkowego. Wyniki miały wskazać, gdzie będzie można bezpiecznie prowadzić eksplorację, bez zagrożenia osunięcia skarp wzgórza. Ekspertyzę wykonano w okresie jesiennym (2005) i wiosennym (2006). Dostępne już grudniu 2005 r. wyniki potwierdziły katastrofalny stan wzgórza zamkowego. Stwarzało to zagrożenie osunięcia się ruin zamku od strony północnej i zachodniej w każdym momencie. Obszar przy północnym i zachodnim  stoku wzgórza zamkowego wyłączono zatem z archeologicznej eksploracji.


Łukasz Popowski


© 2015 naszzamek.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zdjęć i treści zawartych na stronie bez zgody właścicieli praw autorskich zabronione.