2006

Badania źródłowe


W ramach przygotowania merytorycznej podbudowy pod planowane na 2006 r. wykopaliska archeologiczne zostałem wytypowany przez prof. Leszka Kajzera do wykonania kwerendy archiwalnej. Jeszcze w 2005 r. rozpocząłem zgłębianie zasobów archiwalnych, aby profesjonalnie przeanalizować rękopisy dotyczące zamku. Robiłem to nie tylko w ramach kwerendy do wykopalisk, ale może głownie jako element przygotowań do mojej pracy magisterskiej (“Zamek w Sochaczewie XVI-XVIII w.”). Sochaczewski zamek uchodził wśród dotychczasowych jego badaczy za obiekt legitymujący się niewielką ilością źródeł pisanych. Tym większe, więc było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że istnieje około 60 stron rękopisów polskich i łacińskich (inwentarzy starostwa z XVI i XVII w.) dotyczących tylko i wyłącznie zamku sochaczewskiego. Odkrycie to można nazwać przełomowym, ponieważ wnioskując z tekstów sprawozdań archeologicznych i artykułów dotyczących zamku wynikało, że obiekt nie miał dokładnej kwerendy, a większa część tych tekstów była naukowcom nieznana. Dzięki tłumaczeniom, w których pomagały mi moja promotor dr H. Żerek-Kleszcz oraz prof A. Szymczak udało się uzyskać wiele ciekawych i nieznanych nikomu informacji o zamku późnośredniowiecznym i nowożytnym. Te inwentarze jak i szereg innych odnalezionych źródeł rozwiązało całe mnóstwo problemów związanych z różnymi fazami architektonicznymi zamku.

23 maja 2006 roku w sochaczewskim Muzeum doszło do kolejnego spotkania między prof Kajzerem, a władzami miasta, na którym potwierdzono fundusze na wykopaliska, dopracowano szczegóły ekspedycji oraz omówiono wyniki badań dr Kamińskiego. Podczas dyskusji doszło również do bardzo ciekawej i konstruktywnej wymiany poglądów, dotyczącej ratowania wzgórza i murów zamkowych, a także ewentualnej odbudowy zamku. Także wtedy profesor Kajzer oficjalnie przekazał mi sporządzenie kwerendy źródłowej do planowanych wykopalisk.
Na marginesie mogę dodać, że przez cały opisywany okres wielokrotnie kontaktowałem się z władzami miejskimi, żeby dopilnować, aby wszystkie szczegóły organizacyjne prac archeologicznych były dopracowane. Nagłaśniałem również sprawę zamku w lokalnej prasie i radiu (Fama i Bis).


Wykopaliska archeologiczne


Prace archeologiczne odbywały się w dniach 3-28lipca 2006 roku. Studenci wraz z kadrą naukową w postaciach prof. Leszka Kajzera, mgr Aleksandra Andrzejewskiego i mgr Tomasza Olszackiego mieszkali w internacie przy sochaczewskim Zespole Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego czyli tzw. „Ogrodniku”. Jako najlepiej zorientowany w dziejach zamku oraz jego przemianach architektonicznych miałem duży wpływ na rozmieszczenie wykopów archeologicznych. Dzięki temu można było podjąć próbę wyjaśnienia przynajmniej kilku z powyżej wspominanych, nierozwiązanych dotychczas zagadnień. Wśród nich do najważniejszych należały:
- ostateczne odkrycie wszystkich reliktów potwierdzonej źródłowo i częściowo archeologicznie wieży północnej zamku książęcego (niestety nie powiodło się z racji kiepskiego stanu północnej skarpy)
- odkrycie śladów gotyckich/nowożytnych kurtyn murów od stron północnej i północno-wschodniej (zrealizowano w 2007 r.)
- stwierdzenie czy istnieje na wzgórzu faza osadnictwa przedgrodowego (zrealizowane w 2007 r.)
-odnalezienie od wschodu wjazdu do zamku średniowiecznego i nowożytnego, poprzez lokalizację budynku bramnego oraz odnalezienie śladów po drewnianym moście (częściowo wykonane podczas wykopalisk 2006 i 2007 r.).
Jak już powyżej wspomniałem, z racji wyników badań wstępnych dotyczących statyki wzgórza, możliwość zakładania wykopów archeologicznych została ograniczona praktycznie do wschodniej centralnej i południowej części wzgórza. Od wschodniej strony, jak wynikało z moich badań, powinien znajdować się wjazd do zamku nowożytnego jak i średniowiecznego, dlatego też tam właśnie otwarty został główny wykop archeologiczny. Drugi duży wykop założony został na potrzeby dr Kamińskiego w zachodnim skrzydle zamkowym, a dokładnie w południowo-wschodnim narożniku izby stołowej znajdującej się w tymże skrzydle (dotyczył statyki i stratygrafii wzgórza w tym rejonie)
Po paru dniach okazało się, że wybór miejsca na wykop od wschodu okazał się bardzo trafny, ponieważ odkryto zespół 3 nieznanych wcześniej nauce solidnych fundamentów, wychodzących prostopadle do skrzydła wschodniego w kierunku skarpy) o zagadkowym przeznaczeniu (być może brama). Niestety wykop nie objął całości tej konstrukcji (od strony wschodniej nie udało się dotrzeć do ściany łączącej w/w fundamenty), dlatego też, aby mieć pewność, z czym dokładnie mamy do czynienia należało w przyszłości otworzyć kolejny wykop umiejscowiony przed tym i zweryfikować posiadaną wiedzę (doszło do tego w 2007 r.).

Aby jeszcze dokładniej przyjrzeć się sprawie umiejscowienia przelotu bramnego należało otworzyć obok dużego wykopu (w kierunku zach.- bliżej dziedzińca) szereg wykopów sondażowych (tzw. odkrywek architektonicznych). Po osobistej interwencji udało mi się do tego pomysłu profesora przekonać i własnoręcznie mogłem się zabrać do kopania ( był to warunek otwarcia odkrywek, ponieważ cała siła robocza była już wykorzystywana). Na szczęście znalazło się kilku entuzjastów zamkowych wśród moich znajomych, którzy podali mi pomocną dłoń w tej ciężkiej pracy. Wysiłek opłacił się, ponieważ udało się odsłonić kolejne części fundamentu powiązane z zarówno z wyżej wymienionymi jak i ze wschodnim skrzydłem zamku XVII-sto wiecznego. Sondażówki jednocześnie ukazały zakończenie skrzydła wschodniego tegoż zamku od strony północnej (kolejna nowa nieznana nauce informacja). Do tego częściowo zlokalizowano otwór mogący być przelotem bramnym zamku nowożytnego (sprawę wyjaśniono w 2007 r.)

Wykopaliska 2006 na wzgórzu zamkowym w Sochaczewie

Zasadniczy wykop od wschodu sięgnął stopy fundamentowej zamku, posadowionej na głębokości ok. 3 metrów. Oprócz już wspominanych konstrukcji fundamentowych odnaleziono w nim wiele fragmentów ceramiki z różnych okresów (głównie nowożytnego), kafli piecowych, gwoździ, kości zwierzęcych i szkła. Drugi duży wykop założony w narożu izby stołowej sięgnął głębokości ok. 5,5 metra dochodząc praktycznie do gruntów rodzimych. Potwierdził on wcześniej już znaną informację o tym, że pierwotne wzgórze zamkowe przysypane zostało przez kolejnych budowniczych olbrzymią ilością gliny. Spowodowało to, że fundamenty nie sięgały gruntów rodzimych i były bardziej podatne na niestabilność i pękanie(dowód na to znaleziono np. w fundamencie wieży kaplicznej, w wykopie od wschodu, w postaci olbrzymiego pęknięcia). Jako ciekawostkę można postrzegać fakt odnalezienia w wykopie fragmentu naczynia, które wstępnie można zaklasyfikować jako ceramikę posthusycką, nie notowaną wcześniej na Mazowszu. Wykop ten w najgłębszej swej części odkrył pozostałości znanego już wcześniej nauce wczesnośredniowiecznego grodu kasztelańskiego.
Pobrane zostały próbki zaprawy murarskiej z różnych części fundamentów, które przekazano do badania metodą radiowęglową. Chodziło o ustalenie zbliżonej datacji zarówno fundamentów zamkowych (pozostałość zamku książęcego), jak i reliktów na powierzchni ziemi. Pobrane zostały również próbki spalonego drzewa z warstw grodowych, aby i tu w miarę możliwości ustalić wiek tego założenia. (niestety wyniki okazały się niejednoznaczne).Wniosek natury ogólnej jaki płynął z tych wykopalisk był oczywisty-aby doprecyzować wyniki należało kontynuować prace w przyszłych sezonach (powiodło się w 2007 r.)

Konserwacja, konferencja,
zasypanie wykopów archeologicznych,
ankieta


2006 r. przyniósł ze sobą jeszcze kilka dla zamku istotnych wydarzeń. Pierwszym z nich było wykoszenie, zgodnie z zaleceniami zawartymi w sprawozdaniu z badań dr Kamińskiego, całej trawy i chwastów obficie porastających powierzchnię wzgórza. Ja zaś zająłem się osobiście wytruciem samosiejek (młodych drzew i krzewów) przerastających ściany i fundamenty zamkowe. Kolejna sprawa wiązała się z zasypaniem 2 dołów archeologicznych sprzed 30 lat-po poprzednich wykopaliskach ( tworzyły one tzw. niecki opadowe i tym samym zagrażały skarpom i murom zamkowym). Cała ziemia z wykopów z 2006 r. posłużyła do zasypania właśnie tych niebezpiecznych pozostałości, więc wyniknęła konieczność zasypania świeżych wykopów nową ziemią, dostarczaną z pod wzgórza na jego powierzchnię. Tą wyczerpującą pracę, trwającą z przerwami ponad miesiąc, wykonywałem wraz z zebraną ekipą, po zakończonych wykopaliskach.

Zabezpieczone mury zamku w Sochaczewie

Bardzo ważnym wydarzeniem była kwestia konserwacji zagrożonych zawaleniem murów zamkowych (tzw. licowanie). Zgodnie z umową zawartą z dr Kamińskim przez cały okres wykopalisk wraz z pomocnikami gromadziłem zabytkową cegłę (wydobywaliśmy ją z wykopów archeologicznych, powierzchni wzgórza, fos, wałów oraz szerzej pojętych okolic zamku). Zgromadzona duża pryzma zabytkowego materiału została zabrana do Płocka, do konserwatorskiej firmy dr Kamińskiego (ta firma miała również przeprowadzić planowane licowanie), gdzie destrukty zostały wyczyszczone i odsolone. We wrześniu doszło na zamku do pierwszych od 1935/36 r. prac konserwatorsko-budowlanych. Zabytkowa, oryginalna cegła jest idealnym materiałem do uzupełniania starych murów, z racji takiej samej przepuszczalności wilgoci jak i podobnego składu chemicznego. Prace objęły uzupełnienie do lica znacznych ubytków powstałych na przestrzeni lat w 3 ścianach zamkowych. Od czasu tego licowania do dziś zbieramy i gromadzimy zamkową cegłę, czekając na kolejną konserwację murów. W trakcie wykopalisk przeprowadzona została przez mgr Joannę Kośnik, w ramach dialogu społecznego pierwsza ankieta wśród mieszkańców miasta, dotycząca kwestii zamku sochaczewskiego i zagadnienia jego ewentualnej odbudowy. Wynik był bardzo jednoznaczny:
-92% ankietowanych wypowiedziało się za odbudową (w tym 12 % za częściową)
-8% było za pozostawieniem obiektu w postaci trwałej ruiny

Dla zamku to nie był jednak jeszcze koniec ważnych wydarzeń na rok 2006. 26 października odbyła się w Sochaczewie organizowana przez Płockiego Konserwatora Zabytków i Urząd Miejski konferencja naukowa dotycząca koncepcji zagospodarowania zamku w Sochaczewie. W jej pierwszej, naukowej części, swoje referaty na temat obiektu wygłosili prof. L.Kajzer, prof. M.Brykowska oraz dr R.Kunkel (na temat typologii zamków mazowieckich). Konferencja miała dopomóc konserwatorowi w wyrobieniu sobie opinii na temat tego jakie możliwości zagospodarowania ruin proponuje środowisko naukowe. Stanowisko to miało dopomóc konserwatorowi przy przyszłej decyzji dotyczącej zagospodarowania zamku. W trakcie drugiej części konferencji prezentowana była jedna z takich propozycji przygotowana przez M. Hryniewickiego. Niestety ta wizja odbudowy okazała się naukowo zupełnie nietrafiona. Wykreowany obiekt nie miał niestety kompletnie nic z wspólnego z historycznym wyglądem zamku. Niestety projektant nie zapoznał się nawet z jednym źródłem historycznym dotyczącym zamku, nie widział żadnego sprawozdania z badań archeologicznych czy architektonicznych, a jego wizja odnosiła się w większości do zamku późnośredniowiecznego, który nie istnieje od 400 lat.

wizja zamku M. Hryniewickiego

Obiekt wg. projektu składał się z ruin w dzisiejszym stanie zachowania obudowanych przez szklane ściany, przykrytych mansardowym, dachem z lukarnami, do których od północnego-wschodu dostawiony był nigdy nie istniejący pseudo gotycki zamek niski z murowanym mostem, wraz z szyją bramną ujętą w 4 wieże i ze znajdującą się obok 30 metrową wieżą-donżonem (niestety wszystkie tu wymienione pseudo gotyckie elementy nigdy na zamku nie istniały, nie posiadając do tego żadnych podobnych analogii na Mazowszu). Co dziwne projekt zakładał również obniżenie wzgórza oraz częściowe zasypanie zamkowych fos (jedynego elementu istniejącego od czasów grodu wczesnośredniowiecznego do dziś) na potrzeby parkingów . Samo potraktowanie XVII-sto ruin również było niewłaściwe-oprócz wątpliwego przykrywania ścian taflami szkła, autor zignorował niezachowane piętro obiektu, przez co proporcje budowli zostały zachwiane, a po dodaniu mansardowego dachu, zamek nabrał ewidentnie dworkowatego charakteru, sprzecznego z pierwotnym charakterem tej nowożytnej rezydencji.
Już na konferencję jako kontrpropozycję miałem przygotowaną wstępną wizję historyczną obiektu z około połowy XVII w. Powstała ona w oparciu o wyniki wszystkich dotychczasowych badań oraz po konsultacjach z dwojgiem historyków architektury-inż W.Wasiakiem i inż. A. Badowską. (rysownikiem był W. Wasiak). Zaprezentowana przeze mnie, przecież zaledwie wstępna historyczna wizja, spodobała się uczestnikom konferencji daleko bardziej, od pokazanego wcześniej postmodernistycznego projektu Hryniewickiego, który (co warte podkreślenia) nie uzyskał żadnego u dyskutantów poparcia i tym samym został odrzucony, jako niemożliwy do realizacji.

Stowarzyszenie


Po konferencji powrócił zarzucony na jakiś czas temat lokalnej organizacji zajmującej się tematyką przeszłości, teraźniejszości i przyszłości sochaczewskiego zamku (jak również innych sochaczewskich zabytków). Nabrałem świadomości, że znacznie efektywniej będzie można dbać o te sprawy działając w grupie. Zrozumiałem, że proces badań, konserwacji i ewentualnej przyszłej odbudowy nie może odbywać się bez wiedzy, zrozumienia i aktywnego w nim udziału sochaczewskiej społeczności. W końcu odbudowa obiektu, który już 200 lat stoi w ruinie tylko wtedy ma sens, kiedy odrestaurowany budynek jest potrzebny społeczeństwu-ma szansę mu pod wieloma względami wymiernie służyć. Dlatego też postanowiłem wraz ze sporą grupą zainteresowanych sochaczewian założyć Stowarzyszenie na Rzecz Historycznej Odbudowy Zamku w Sochaczewie „Nasz Zamek” (postawiliśmy na bardziej dla nas adekwatną formułę stowarzyszenia zamiast fundacji). Organizacja miała za zadanie grupować wszystkich tych ludzi, którym sprawa zamku, a także historia miasta leży na sercu,a którzy chcą wesprzeć swym działaniem historyczną, popartą przesłankami naukowymi, odbudowę.



© 2015 naszzamek.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zdjęć i treści zawartych na stronie bez zgody właścicieli praw autorskich zabronione.